Pożar zakładu przetwarzania to nie tylko sensacyjny nagłówek. To także okazja, by zrozumieć, dlaczego takie miejsca są potrzebne.
Po każdym pożarze zakładu przetwarzania odpadów w Internecie pojawiają się podobne komentarze. Jedni pytają, czy takie miejsca są bezpieczne. Inni sugerują, że pożary są celowe lub wynikają z zaniedbań. Emocje są zrozumiałe – nikt nie chce widzieć ognia ani dymu. Warto jednak spojrzeć na temat szerzej i odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań: czym właściwie jest zakład przetwarzania zużytego sprzętu, dlaczego jest potrzebny i skąd naprawdę biorą się pożary?
Miejska kopalnia zamiast składowiska
Do zakładu przetwarzania Enviropol PL każdego dnia trafiają zużyte urządzenia elektryczne i elektroniczne: lodówki, pralki, telewizory, komputery, odkurzacze, czajniki czy zabawki elektroniczne. Sprzęt pochodzi z miejskich zbiórek, odbiorów bezpośrednio od mieszkańców, czerwonych kontenerów, Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych oraz przedsiębiorstw komunalnych.
Dla większości osób taki sprzęt jest odpadem. Dla zakładu przetwarzania jest przede wszystkim źródłem cennych surowców.
Po przyjęciu do zakładu urządzenia są sortowane i trafiają na linie technologiczne, gdzie odzyskiwane są szkło, metale żelazne i nieżelazne, tworzywa sztuczne oraz podzespoły, takie jak przewody, silniki, cewki czy płytki drukowane. Następnie są one przekazywane wyspecjalizowanym recyklerom, którzy wykorzystują je ponownie w procesach produkcyjnych.
Ponad 80% masy przyjmowanego sprzętu wraca do gospodarki jako surowiec.
To właśnie dlatego zakład przetwarzania można nazwać miejską kopalnią. Zamiast wydobywać nowe zasoby z ziemi, odzyskuje się te, które już znajdują się w zużytych urządzeniach.
Jednocześnie zakład przetwarzania ponosi koszty bezpiecznej utylizacji substancji niebezpiecznych i frakcji, których nie da się już wykorzystać, takich jak luminofor czy proszki z tonerów.
To nie tylko produkcja
Działalność zakładu przetwarzania nie kończy się na przetwarzaniu odpadów.
Zakład organizuje zbiórki elektroodpadów, prowadzi działania edukacyjne dla szkół, przedszkoli i mieszkańców, współpracuje z samorządami, a także zapewnia zatrudnienie około 60 osobom.
Akcje takie jak „Elektrośmieci oddajesz-rośliny dostajesz”, „Eko-warzywniak” czy „Eko-wyprawy” to tylko niektóre inicjatywy realizowane przez Enviropol PL.
Takie zakłady są ważnym elementem gospodarki o obiegu zamkniętym. Dzięki nim zużyty sprzęt nie trafia do lasów, na dzikie wysypiska ani do zwykłych pojemników na odpady.
Skąd biorą się pożary?
To pytanie pojawia się najczęściej.
W przypadku zakładu przetwarzania Enviropol PL każda z trzech poważniejszych akcji gaśniczych od początku działalności w 2016 roku została szczegółowo zbadana przez Policję, Prokuraturę oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
Każde zdarzenie zostało również zarejestrowane przez monitoring.
We wszystkich przypadkach potwierdzono, że pożar rozpoczął się od samozapłonu baterii litowo-jonowej. Nie stwierdzono udziału osób trzecich ani celowego działania.
Dlaczego baterie litowo-jonowe są tak niebezpieczne?
Dzisiejsza elektronika praktycznie nie istnieje bez akumulatorów litowo-jonowych. Znajdują się one w telefonach, laptopach, elektronarzędziach, zabawkach, odkurzaczach, rowerach elektrycznych czy sprzęcie AGD.
Uszkodzone ogniwo może wejść w tzw. ucieczkę termiczną – gwałtowną reakcję chemiczną prowadzącą do samozapłonu. W jej trakcie temperatura może przekroczyć nawet 1000°C, a wydzielający się tlen powoduje, że pożaru nie da się ugasić jedynie poprzez odcięcie dopływu powietrza.
Do uszkodzenia baterii może dojść na długo przed tym, zanim urządzenie trafi do zakładu – podczas użytkowania, upadku, transportu czy przechowywania. Sam proces przetwarzania odpadów oznacza również liczne przeładunki, podczas których nie zawsze da się wykryć uszkodzone ogniwo.
Dlatego całkowite wyeliminowanie ryzyka nie jest dziś możliwe. Jest to problem, z którym mierzą się zakłady przetwarzania na całym świecie.
Warto podkreślić, że zakłady przetwarzania nie są miejscem, w którym powstaje problem baterii litowo-jonowych – to miejsca, w których branża mierzy się z jego skutkami. Rosnąca liczba pożarów wywołanych przez uszkodzone akumulatory jest dziś obserwowana nie tylko w zakładach recyklingu, ale również w domach, magazynach, sortowniach odpadów, podczas transportu czy w pojazdach elektrycznych. Wynika to z faktu, że baterie litowo-jonowe są obecnie obecne niemal w każdym urządzeniu elektronicznym, a uszkodzone ogniwo może ulec samozapłonowi niezależnie od miejsca, w którym się znajduje.
Czy można temu zapobiec?
Tak – i właśnie temu służą ogromne inwestycje w bezpieczeństwo.
Zakład przetwarzania należy do obiektów o podwyższonym poziomie zabezpieczeń przeciwpożarowych. Stosuje się odpowiedni sposób magazynowania odpadów, wykorzystuje atestowane materiały o najwyższej klasie odporności ogniowej, dysponuje zapasem wody znacznie przekraczającym wymagania prawne, korzysta z kamer termowizyjnych, wirtualnych spacerów, rozbudowanego monitoringu oraz wielu rodzajów środków gaśniczych.
Regularnie szkoli się pracowników, doskonali procedury i współpracuje z Państwową Strażą Pożarną.
W zdecydowanej większości przypadków pojawiające się ogniska pożaru udaje się ugasić jeszcze zanim rozwiną się do większych rozmiarów.
Niestety ryzyka nie da się wyeliminować całkowicie.
Pożar oznacza straty, nie korzyści
Po każdym takim zdarzeniu pojawiają się sugestie, że pożary mogą być opłacalne dla zakładów przetwarzania.
Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna.
Każdy pożar oznacza utratę wartościowych surowców, uszkodzenie infrastruktury, przestój produkcji, konieczność odbudowy zakładu oraz wielomiesięczne postępowania prowadzone przez odpowiednie służby.
Dla zakładu przetwarzania jest to jedno z najpoważniejszych zdarzeń, jakie mogą się wydarzyć.
Dlaczego zakłady przetwarzania są tak ważne?
Recykling zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego jest jednym z filarów nowoczesnej gospodarki. Dzięki profesjonalnym zakładom przetwarzania elektroodpady nie trafiają do lasów, na dzikie wysypiska czy do zwykłych pojemników na odpady, ale stają się źródłem cennych surowców, które mogą zostać ponownie wykorzystane w procesach produkcyjnych.
Jednocześnie właściwe zagospodarowanie elektroodpadów pozwala ograniczyć ryzyko związane z ich niewłaściwym przechowywaniem. Pozostawione w domach, piwnicach, altanach śmietnikowych czy magazynach urządzenia, zwłaszcza zawierające uszkodzone baterie litowo-jonowe, również mogą stanowić zagrożenie pożarowe.
Dlatego odpowiedzią na to wyzwanie są coraz nowocześniejsze technologie przetwarzania, jeszcze wyższe standardy bezpieczeństwa oraz odpowiedzialne przekazywanie zużytego sprzętu do profesjonalnych zakładów przetwarzania.
Taką drogą podąża również Enviropol PL. To, co zostało zniszczone w wyniku pożaru, zostanie odbudowane z wykorzystaniem rozwiązań, które jeszcze bardziej zwiększą poziom bezpieczeństwa i pozwolą jeszcze skuteczniej chronić ludzi oraz środowisko.










Provozní řád ve formátu pdf
pdf

PDF














